Polityka - Społeczeństwo - Media - Idee - Propaganda
25 lat temu runął mur w Berlinie
Za plecami karabiny republiki. Berlin Zachodni 1988 r. Stoję na punkcie kontroli granicznej "Charlie", w strefie amerykańskiej. W tle enerdowskie przejście kontrolne. Przejście na wschodnią stronę i słynne tablice, informujące w czterech językach o tym, że "opuszczacie sektor amerykański" (YOU ARE LEAVING THE AMERICAN SECTOR). Kilkaset metrów dalej stacja Friedrichstrasse.
Przekaz medialny związany z nie przyznaniem koncesji dla telewizji TRWAM na tzw. multipleksie, utwierdzał odbiorców, że "nie zostały spełnione kryteria finansowe" przez przyszłego nadawcę. Protesty i marsze, sprzeciwiające się decyzji KRRiT, pokazały, że ta telewizja ma swoich zwolenników, którzy nad decyzją KRRiT nie przejdą do porządku dziennego.
Sugestie propagandowe, że TV TRWAM żąda "przywilejów" czy "specjalnych praw", nie wydają się przekonujące.
Zakon Redemptorystów postanowił w nowoczesny sposób dać odpór i przygotował spot, informujący o finansach i porównujący "kryteria finansowe" TV TRWAM z innymi nadawcami, którzy koncesje otrzymali.
W spocie "Solidarności", zatytułowanym "Żądamy prawdziwej reformy!", sprzeciwiającym się planom podwyższaniu wieku emerytalnego, nie wiadomo czemu nazywanych "reformą", jeden z bohaterów - "syn Kuba" (zakładam, że "młody, wykształcony, z dużego (lub mniejszego) miasta"), wykonuje gest.
Gest znaczący i bardzo wymowny. Jakbym zobaczył W.Kozakiewicza na olimpiadzie w Moskwie.
Twórcom spota należą się gratulacje za pomysł i wykonanie.
Słynny "gest Kozakiewicza" wykonany po zwycięskim skoku o tyczce, podczas olimpiady w Moskwie, w 1980 r., przez Władysława Kozakiewicza. Ówcześni propagandyści tłumaczyli gest "skurczem mięśni, wywołanym nadmiernym wysiłkiem".